fot. youtube

Napięcie na linii Warszawa – Tel Awiw rozpoczęło się już w styczniu. Polska ustawa o IPN wzbudziła wiele kontrowersji na świecie, a najszerszym echem odbiła się w Izraelu. Medialnie doniesienia nie pomagały, a wręcz zaostrzały konflikt. Powolne i trudne rozmowy na szczeblu dyplomatycznym pozwoliły na złagodzenie sytuacji. Zdawało się, że sprawa dobiega końca, a obie strony dochodzą do porozumienia. Wszystko się zmieniło po wypowiedzi polskiego premiera. Mateusz Morawiecki na konferencji dotyczącej bezpieczeństwa w Monachium odpowiadając na pytania dziennikarzy powiedział coś co wywołało powszechne oburzenie w Izraelu jak i na świecie.

Słowa polskiego premiera w odpowiedzi do żydowskiego dziennikarza zostały odebrane jako obraza. Szef polskiego rządu z wykształcenia jest historykiem. W odpowiedzi pozwolił sobie zauważyć, że żydzi w czasie II wojny światowej również mieli wśród swojego narodu zdrajców, którzy brali udział w Holokauście i przyczyniali się do śmierci swoich żydowskich braci. Te słowa są odebrane w Izraelu jako straszna obraza dla narodu Izraelitów. Stąd nasuwa się pytanie, czy polski polityk, premier wywołując międzynarodowy skandal uznając swój błąd powinien podać się do dymisji?

Czy premier Morawiecki powinien się podać do dymisji?

View Results

Loading ... Loading ...

Wiele wskazuje na to, że Morawiecki będzie parł dalej wskazując rację swojej wypowiedzi. Czy to pozwoli uzyskać pozytywny efekt dla Polski? Jaki Polska ma w tym interes? Niezrozumienie ze strony Izraela jest tu ogromne i sprawa ta jest traktowana jako wrogie, niechętne zachowanie oburzające cały Izrael. Wygląda na to, że stosunki polsko-izraelskie ucierpią na kolejne długie lata.

Categories: Bez kategorii